Autor: Ada Sierocińska

Na blogu jako Granatowa Zakładka. Miłośniczka książek - czytania, kolekcjonowania, kupowania i opowiadania o nich innym. Wychodzi z założenia, że choć nie wszystkie książki są dobre, to z każdej można wyciągnąć coś dobrego.
„Siedem minut po północy”

„Siedem minut po północy”

Koszmary są okropne, a te, które śnią się każdej nocy to prawdziwe udręczenie. W takiej sytuacji znajduje się Conor, trzynastolatek, mieszkający z ciężko chorą mamą. Budzi się 7 minut po północy i odkrywa, że nie jest sam. Odwiedza go potwór, stary cis rosnący na podwórku i składa mu propozycję: opowie mu trzy historie, a ostatnią, czwartą przedstawi mu Conor. Nic gorszego nie mogło chłopca spotkać.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Książkowe rozczarowania 2018

Książkowe rozczarowania 2018

Mam taką zasadę, że z każdej książki staram się wyciągnąć coś dobrego. Nigdy nie było chyba tak, żeby mi się to nie udało. Dlatego dziś, choć będę pisać o książkach, które mnie rozczarowały, musicie wiedzieć, że nie są to złe książki. Czytałam wiele pochlebnych recenzji na temat tych publikacji, dla wielu osób były to jedne z najlepszych książek, jakie czytały. Bo wiecie, to że te książki zupełnie nie sprawdziły się jako lektury dla mnie, nie oznacza, że nie spodobają się Wam. W moim przypadku po prostu nie spełniły oczekiwań, jakie wobec nich miałam, zirytowały mnie albo po prostu nie przypadły do gustu. Napiszę też o książkach, których w tym roku nie skończyłam i wyjaśnię, dlaczego tak się wydarzyło.

Czytaj dalej Czytaj dalej

O książkach, które bardzo mnie poruszyły

O książkach, które bardzo mnie poruszyły

Nastawiałam się, że w grudniu będę czytać lekkie świąteczne powieści, wprowadzać się w atmosferę Bożego Narodzenia. Miałam więc obawy, że mi tych książek braknie. Tymczasem od początku grudnia czytam zupełnie inne książki i na świąteczne klimaty w ogóle nie mam ochoty. Idę więc za głosem swojego czytelniczego serca i czytam to, czego akurat potrzebuję. Tak się składa, że 4 powieści, które przeczytałam od początku grudnia nie tylko mnie zaskoczyły i zafascynowały, ale mają też ze sobą wiele wspólnego. Pierwsza rzecz, która je łączy to fakt, że kupiłam je podczas Wrocławskich Targów Dobrych Książek i bardzo się cieszę, że postawiłam właśnie na nie.

Czytaj dalej Czytaj dalej