"Cudowny chłopak" - cudowna książka!
Sun 18 February 2018
Ta historia jest piękna, prosta i przejmująca. A o takich najtrudniej pisać. Po prostu najlepiej ją przeczytać! „Cudowny chłopak” został mi w sercu i głowie na bardzo długo, uważam, że to jedna z książek, które naprawdę warto znać i która dostarczy Wam wiele wspaniałych przeżyć.
Auggiemu do wizerunku cudownego chłopaka bardzo daleko. Jego zdeformowana twarz przyciąga uwagę, trudno nie obejrzeć się za chłopcem, nie przejąć jego losem. Auggie nie chodzi do szkoły, uczy się w domu, ale pewnego dnia rodzice dochodzą do wniosku, że pora, by rozpoczął naukę wraz z innymi dziećmi. Początkowo August stawia opór, ale ostatecznie decyduje się na zrobienie tego wielkiego kroku. Trafia do szkoły, a tam zderza się ze światem, który ma nie tylko jasne barwy.
„Cudowny chłopak” to napisana bardzo prostym językiem opowieść nie tylko o tym, że trudno być innym, ale także o tym, jak trudno czasem być człowiekiem. Auggie ze strony swoich rówieśników, ale ich rodziców doświadcza wsparcia i pełnej akceptacji, ale są tacy, którzy dodają mu cierpienia, wytykają palcami i wyśmiewają. Są też tacy, którzy na co dzień dają mu radość, ale czasem zdarzy im się potknięcie i przysparzają Auggiemu smutku. Powieść podzielona jest na kilka części, w których zmienia się również narrator. Dzięki temu poznajemy wydarzenia nie tylko z perspektywy Augusta, ale również innych osób. Możemy więc doświadczyć ogromu emocji – raz współczując Auggiemu, innym razem dzieląc jego radość czy smucąc się wraz z nim. A później zaglądamy do głów i serc jego bliskich i… ich też rozumiemy. Że czasem im trudno, że mają prawo do zmęczenia, że każdy chce być akceptowany i czasem podejmuje głupie decyzje. Ta książka pokazuje, jak dobrze jest być fajnym człowiekiem i jak łatwo czasem nim nie być.
To także historia bardzo prawdziwa. Auggie ma świetnych rodziców i to im zawdzięcza swoje podejście do świata. Ma do siebie dystans, potrafi z siebie żartować, stawiać sobie wymagania. Rodzicom Auggiego czasem trudno dać chłopcu wolność, ale pozwalają mu żyć i doświadczać różnych sytuacji, nierzadko tych nieprzyjemnych. August ma także wspaniałą siostrę, która kocha go i wspiera, ale jest nastolatką, która się zakochuje i która czasami chciałaby odetchnąć. Auggie, choć radzi sobie w szkole, dobrze się uczy i jest towarzyski, czasem bardzo cierpi i buntuje się na swój los (to jeden z najsmutniejszych i najbardziej przejmujących fragmentów opowieści), no i ma też swoje za uszami: jak się wkurzy, to obrywają wszyscy!
Bardzo spodobał mi się język, jakim jest napisana książka: prosty, a zarazem bardzo bogaty. Powieść wciąga i trudno się od niej oderwać. Naprawdę mnie zachwyciła, bo trafiła w moją wrażliwość, jest taka, jak lubię: piękna, ale niepatetyczna, trochę smutna, ale jednak optymistyczna.
Jeśli szukacie dobrej, wartościowej lektury, która zostawi coś w Waszych sercach, sięgnijcie po „Cudownego chłopaka”, z którym chciałoby się przybić piątkę!