„Wróbelek z kości”

„Wróbelek z kości”

„Wróbelek z kości” to bardzo aktualna historia, która przypomina, że zawsze warto patrzeć na człowieka, nie na ludzi.

Subhi urodził się w obozie dla uchodźców i to jedyny świat, jaki zna. Mieszka tam z mamą i starszą siostrą, z utęsknieniem wyczekując przybycia taty. Choć to bardzo trudne, bo mama coraz gorzej się czuje, a z siostrą nie da się porozumieć, Subhi stara się być szczęśliwy. Obozu pilnują tzw. kurtkowcy, którzy, delikatnie mówiąc, nie szanują jego mieszkańców. Nigdy nie wiadomo, co ich rozwścieczy, a najgorszy z nich jest „Bóbr”, który nie panuje nad swoją agresją. Pewnego dnia do obozu potajemnie dostaje się Jimmy, mieszkająca nieopodal dziewczynka. Jimmy zmaga się ze swoim cierpieniem: jej mama niedawno zmarła, starszy brat nie poświęca jej odpowiednio dużo czasu, a tata musi sporo pracować, przez co często zmieniają miejsce pobytu. Dziewczynka przynosi ze sobą książkę, rodzinną pamiątkę, opowieść, którą czytała jej mama. Teraz dzieci czytają ją wspólnie. Pewnego dnia Jimmy znika, sygnalizując światłem latarki, że potrzebuje pomocy. Kiedy Subhi idzie wesprzeć przyjaciółkę, w obozie dochodzi do tragicznych wydarzeń.

Relacji dzieci z „Wróbelka z kości” przypomina historię opisaną w „Chłopcu w pasiastej piżamie”, choć tutaj wydarzenia idą innym torem. Relacja dzieci, budowana w tajemnicy, jest bardzo głęboka i silna. Potrafią walczyć o siebie nawzajem i wspierać w trudnym położeniu.

Narracja prowadzona jest przez Subhiego, z punktu widzenia dziecka, co z pewnością dodaje jej dramatyzmu. Podczas lektury wręcz odczuwałam emocje chłopca, razem z nim przeżywałam ból i cierpienie, na co dzień obecne w jego życiu, ale też razem z nim odważnie szłam na pomoc Jimmy. I razem z nim chowałam się i płakałam, gdy nie mógł zrozumieć tego, co wokół niego się dzieje.

Przedstawione w książce wydarzenia są fikcją, ale autorka inspirowała się raportami dotyczącymi życia w obozach dla uchodźców w Australii. Przywołane przez nią obrazy zasmucają i wstrząsają…

Choć powieść dotyka bardzo ważnego tematu, nie brakuje w niej radości i dziecięcego humoru oraz magii. Przyczyną pojawienia się tej ostatniej jest tytułowy wróbelek z kości, który pojawia się wraz z Jimmy. Wróbelek jest towarzyszem i przyjacielem, pojawiają się jednak sprzeczne informacje na temat jego roli w życiu: jedni mówią, że przynosi śmierć, inni, że gwarantuje szczęście. Co dał Subhiemu?

Zana Fraillon, „Wróbelek z kości”, Wydawnictwo Poradnia K, 2017

One Reply to “„Wróbelek z kości””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *