Autor: Ada Sierocińska

Na blogu jako Granatowa Zakładka. Miłośniczka książek - czytania, kolekcjonowania, kupowania i opowiadania o nich innym. Wychodzi z założenia, że choć nie wszystkie książki są dobre, to z każdej można wyciągnąć coś dobrego.
„Psierociniec” – daj się porwać psim opowieściom

„Psierociniec” – daj się porwać psim opowieściom

Remik nie jest zwykłym psem. Remik pisze wiersze, dzięki którym pomaga kolegom znaleźć dom. Psierociniec nie jest zwykłym schroniskiem dla zwierząt. Znajdują tu nie tylko schronienie, ale ciepło i miłość. Remik nie jest tylko postacią w książce. Remik istnieje naprawdę! Tak jak Psierociniec!

Czytaj dalej Czytaj dalej

„Smaki życia” – podróż pełna inspiracji

„Smaki życia” – podróż pełna inspiracji

Ta książka siedzi mi w głowie od kilku tygodni. Na początku nic tego nie zapowiadało, czytałam sobie wywiad po wywiadzie, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Ale są tam fragmenty tak dla mnie mocne, że nie mogę się opędzić od myślenia o niej. Zapraszam Was na krótką podróż przez „Smaki życia”.

Czytaj dalej Czytaj dalej

„Życie pod prąd” – biografia ks. Jana Kaczkowskiego

„Życie pod prąd” – biografia ks. Jana Kaczkowskiego

Kiedy w moje ręce wpadło „Życie na pełnej petardzie”, czyli rozmowa Piotrka Żyłki z ks. Janem Kaczkowskim, bardzo mocno ta książka mnie dotknęła i dała sporo do myślenia. Ale kiedy po śmierci ks. Kaczkowskiego w 2016 r. zaczęły ukazywać się inne publikacje z nim związane, nie miałam najmniejszej ochoty, by sięgnąć po którąkolwiek z nich. Wydawało mi się, że pojawiają się zbyt szybko, że jest ich za wiele i – paradoksalnie – zniechęcały mnie do tego, by ks. Jana lepiej poznać. Tymczasem dwa lata po jego śmierci wydawnictwo WAM wydało biografię ks. Kaczkowskiego autorstwa Przemysława Wilczyńskiego. I to jedna z najlepszych książek, jakie ostatnio przeczytałam.

Czytaj dalej Czytaj dalej

„Wyjątkowy depozyt” – coś więcej niż rozrywka

„Wyjątkowy depozyt” – coś więcej niż rozrywka

To miało być czytelnicze guilty pleasure. Miałam ochotę na lekką, niewymagającą książkę, chciałam się oderwać od trudnych lektur i poczytać coś, od czego nie oczekiwałam wiele. I trochę się zdziwiłam, bo „Wyjątkowy depozyt” okazał się powieścią, która niesie ze sobą coś więcej niż rozrywkę.

Czytaj dalej Czytaj dalej